Moja propozycja jest taka:
Przez Schronisko Murowaniec, Dolinę Gąsienicową na Zawrat i Świnicę. Zejście może być przez Kasprowy, a dla niewyżytych powrót do Gąsienicowej i zdobycie Kościelca.
Po tym wyczynie będziecie usatysfakcjonowani (ja na drugi dzień nie mogłam chodzić
i nawet Sarnia Skała była wysiłkiem ponad miarę)
A jak nie, to proponuję luźne Tatry Zachodnie, z Grzesiem i Wołowcem (ponad 2000) na czele.
I nie wiemy jaki jest w końcu plan Kenego 
Ostatnio ugryzł(a) się w język: lefcia (2009-08-28 13:06:33)
"Twenty years from now you will be more dissapointed by the things that you didn't do than by the ones you did do. So throw off the bowlines. Sail away from the safe harbour. Catch the trade winds in your sails. Explore. Dream. Discover." M. Twain