|
Zakończyliśmy ciekawy wypad większą ekipą na zawody dzień po dniu z serii Enduro Trophy (bezpośredni link do strony zawodów coś nie działa) i 8 godzinny maraton w Brennej
Relacja w skrócie poniżej.
Enduro: 40km, 2 km przewyższenia? niesamowicie ciężka kondycyjnie trasa (jeśli wszystko podjeżdżać), ciekawe zjazdy, momentami wręcz na oko nie możliwe do przejechania na "sztywniaku". Pełno uszkodzeń sprzętu, dobić itp. Dwa odcinki podjazdowe (w tym jeden uphill z prawdziwego zdarzenia ten drugi z elementami zjazdu i single tracka) i trzy zjazdowe. Zadomowiliśmy się gdzieś w okolicach 29 miejsca (Foreight) i 47 (keny) choć tak na prawdę jechaliśmy wszystko razem (keny spadł po gumie i jego zmienianiu dętki na trasie co zajęło 3 razy tyle co trwał sam etap zjazdowy). Rozwell z powodów niezależnych od kondycji i rowera musiał zrezygnować w trakcie jazdy. Na podjazdach sklasyfikowali 77 zawodników, później się wykruszali. Na początku było ich i tak chyba więcej? Zdecydowana większość (jakieś 85%) na fullach (przeważały wersje enduro). Relacja foxia Napiszę relację może później. 8 h maraton Brenna: 8,2 km kółko, 530 metrów przewyższenia. Większa ekipa startujących, dużo znajomych. Skład: Agata (1 miejsce solo po 2 kółkach), rozwell (3 kółka), Kuba (7 kółek, 4 miejsce solo, 15 open), keny i Foreight (w teamie 9 kółek, 2 miejsce w teamie i 4 open). Tutaj nie będę się rozpisywał bo zrobili to Agata i Kuba w swoich blogach. Ja może też coś dopiszę później ;) Naszą ekipę uzupełnili: Nina, Krystian, Emilka, Wojtek, Ola, Annihilator (z rodziną :D ) Fajnie było :) Zdjęcia Annihilatora na rowerowe.net |