15 październik 2008 o godzinie 10:10 wyruszamy z Trzebini w stronę Szczyrku. Celem jest Salmopol 934 m n.p.m. Keny, Foreight i Ja. Na początku po jakichś 30 kilometrach w tylnym kole roweru Foreighta strzela szprycha. Koło zaczyna bić na boki. Foreight na szybko centruje, ale widać, że koło bije. Nie poddaje się i jedziemy dalej. Cały czas asfalt i coraz bardziej pod górę. Przez Oświęcim, Kęty, Bielsko Biała.
W Bielsku na przejściu dla pieszych czeka na zielone światło po stronie prawej ta sama zakonnica co dwa tygodnie wcześniej, gdy jechaliśmy w drodze powrotnej samochodem ze Skrzycznego też czekała na zielone światło po naszej stronie jezdni. Dziwny zbieg okoliczności, ale nie znajdujemy żadnej jego interpretacji, poza tym, że zakonnica ma coś w sobie i znowu patrzy się tym dziwnym i tajemniczym kobiecym wzrokiem. Nie mogło mi się przewidzieć, bo Keny też ją widział. Bardzo dziwaczny przypadek.
Wreszcie Szczyrk ze średnią prędkością 29,9km/h. Zaczyna się ściganie pod Salmopol. Na Przełęczy Salmopolskiej Keny pojawia się pierwszy, Foreight ze stratą 1 minuta 20 sekund i Ja ze stratą 2 minuty 15 sekund. Średni puls na całej trasie 134 uderzenia na minutę. Maksymalny 180. Pierwszy odcinek 91 km zrobiliśmy w 4h i 10 minut ze średnią prędkością 27,6km/h.
Powrót.
Już na samym początku maksymalna prędkość 75km/h i udaje nam się nadrobić średnią straconą na podjeździe. W Szczyrku mamy już 28,6 km/h. Postanawiamy zjeść porządny obiad. Kotlet schabowy naprawia wyczerpane zasoby energii. Powoli dochodzę do siebie i z każdą minutą czuję, że mogę jechać bez „odcięcia prądu”. Jeszcze parę górek do Bielska, ale średnia powoli rośnie, czyli jednak nie da się przerzucić na wegetarianizm. Wyprzedzamy na dwupasmowej drodze ciężarówki i tiry.
W Oświęcimiu dopada nas zmierzch, więc włączamy światła. W tym samym miejscu co poprzednio Foreight traci kolejną szprychę. Musi odłączyć tylny hamulec bo koło już bije po klockach. Bijące koło Foreightowi musiało dać nieźle popalić, a wszystko przez to, że ponaciągał szprychy zbyt sztywno. Za drugim razem już śmiałem się na samą myśl tylnego koła Foreighta. Chodziło na boki o jakiś centymetr, a myśl o kolejnych strzelających szprychach była nie do wytrzymania. Jazda bez żadnych skoków i poważnych przeciążeń, a tu szprychy lecą jak na strzelnicy i tylko słychać brzdęk za brzdękiem.
182 km zrobiliśmy ze średnią 29,9km/h, gdzie czas samej jazdy wyniósł 6 godzin i 5 minut, a całkowity czas jazdy 9 godzin. Godzina 19:05 w domu. Prawie na dobranockę. Taka przejażdżka dla szybkich, którzy nie lubią wycieczek zaczynających się o 5 nad ranem przed śniadaniem o 8 i kończących po kolacji. Po wymianie oraz nasmarowaniu pewnych części napędu w rowerze sprawiających opory okazało się, że można zrobić o 50km więcej i się tak bardzo nie wykończyć. Tym razem 10 godzin snu.
Mini fotorelacja kenego:
Skrzyczne? :P Widok ze Szczyrku.
Foreight na "mecie" - Przełęcz Salmopol
Prawie jak zwycięzca :D
Serpentyny - jak już zjeżdzaliśmy, postój z myślą o dobrych widokach na punkcie widokowym.
Widoków nie było więc zostali Kuba i Foreight :P
Przełęcz Salmopolska (Przełęcz Salmopol, Biały Krzyż) - przełęcz położona na wysokości 934 m n.p.m. w paśmie Baraniej Góry zwanym także Wiślańskim, w Beskidzie Śląskim. Jest obok przełęczy Kubalonka istotną przełęczą komunikacyjną w tym paśmie - przebiega przez nią droga z Wisły do Szczyrku.
Nazwa Biały Krzyż pochodzi prawdopodobnie od znajdującego się obok drogi krzyża (gdyż w okolicy znajduje się również szczyt o takiej nazwie) i często jest odnoszona do samej przełęczy. Znajduje się tu zajazd "Biały Krzyż", drewniany bar, parking oraz przystanek autobusowy.
Nazwa Salmopol dotyczy również do położonej poniżej osady, tworzącej niegdyś osobną miejscowość, a obecnie należącą do Szczyrku. Salmopol mieli założyć śląscy ewangelicy uchodzący w te rejony przed prześladowaniami religijnymi.
W pobliżu przełęczy znajduje się Jaskinia Salmopolska, której korytarze osiągają długość ponad 100 metrów. Ze względu na zawaliskowy charakter korytarzy nie jest jednak oficjalnie udostępniona do zwiedzania (jako pomnik przyrody nieożywionej podlega ochronie prawnej).
źródło opisu: Wikipedia
|