Menu główne
Start
FORUM
Rowerowe
Zawody rowerowe
Rajdy rodzinne
Wycieczki rowerowe
Szlaki rowerowe
Opisy miejscowości
Warto zobaczyć
Kalendarz imprez
Budowa roweru
BikerTrzebinia.pl
Blog BikerTrzebinia
Wasze wycieczki
Kontakt/Redakcja
Skład
Polecamy
KTK Chrzanów
Foxiu
Bannerki
Pozostałe
Pojęcia
Biorytmy
Szukaj
Linki
Nagłówki RSS
Trzebinia
Trzebinia – miasto w woj. małopolskim, w powiecie chrzanowskim, siedziba gminy miejskiej Trzebinia. W latach 1975-1998 miasto administracyjnie należało do woj. katowickiego. Należy do Jaworznicko-Chrzanowskiego Okręgu Przemysłowego.

Obszar miasta i gminy Trzebinia położony jest na pograniczu Wyżyny Olkuskiej, Pagórów Jaworznickich i Rowu Krzeszowickiego, w zachodniej części województwa małopolskiego, w powiecie chrzanowskim. Geograficznie obszar miasta i gminy jest wyżyną wzniesioną od 270 do 470 m n.p.m. Przez teren miasta przebiega granica ważnych regionów: śląskiego i krakowskiego.
Forum Chrzanów
biuro podatkowe chrzanów | ubezpieczenia sosnowiec | przeprowadzki wrocław

| Joomla | Forum rowerowe | Mundial | Instalacja gazowa | Trzebinia | Przeprowadzki Wrocław | Mundial 2010


Wycieczka do Żywca
Autor: andrzos   
27.07.2006.
zywieckieTak jak zaplanowaliśmy, tak też się stało. 23 lipiec, Krzysiek na długo zapamięta tą datę.
Tradycyjnie około 8 rano zbiórka po czym wyruszyliśmy do Żywca.

Poranny chłodny wiaterek sprawiał, iż pomimo wzrastającej temperatury jazda była przyjemna.
Tuż za Libiążem spowodowałem groźnie wyglądający wypadek, na szczęście Krzyśka zamortyzował mój plecak i po chwili śmiechu ruszyliśmy dalej.
Po około trzech godzinach dojechaliśmy do Międzybrodzia Żywieckiego gdzie spotkaliśmy Wojtka (pozdrawiamy), zamieniwszy kilka zdań udaliśmy się ochłodzić w/w jeziorze.

 

Dalej przez Oczków do celu naszej wyprawy, kilka podjazdów a następnie wspaniały zjazd do Żywca, na owym zjeździe usłyszałem za sobą potężne BUUUUMMM, no tak Krzysiek tradycyjnie złapał kapcia.
Pod skrzydłami orła usunięto awarie, korzystając jednocześnie z wspaniałego urządzenia jakim jest kompresor.
Okazało się jednak, że to nie jedyna usterka. Rant opony uszkodzony, dętka na wierzchu.
Po spuszczeniu odrobiny powietrza ruszyliśmy dalej, jadąc z taką oponą Krzysiek zachowywał daleko posuniętą ostrożność.

andrzos-wodaŻywiec, ładna miejscowość, zwiedziliśmy rynek, zamek, park ale z wiadomych względów nie skosztowaliśmy sztandarowego produktu tej miejscowości.
(Postanowiliśmy sobie to wynagrodzić po powrocie.)

Droga powrotna.
Aby nie było nudno wracamy naokoło jeziora żywieckiego (zawsze to kilka kilometrów więcej) przez Zarzecze i Tresną. Po raz ostatni korzystamy z dobrodziejstw kąpieli i udajemy się w drogę powrotną.

Parujący asfalt i duchota ostro dają się we znaki, obiektywne czynniki sprawiły, iż u Krzyśka nastąpiło straszne załamanie formy, samopoczucia i psychiki.
Tempo u niego gwałtownie spadło, na moją propozycje aby jechać przez Zator (może wtedy stuknęło by 200km.), usłyszałem, że skazuje mnie to na samotną jazdę.
 Po 170 km. byliśmy w domu, średnia ok.20-25 km./h, wypiliśmy 7 l. wody, w sumie fajnie było a Krzysiek przekonał się, że nie możliwe stało się możliwym. W następną niedziele także gdzieś dalej się wybierzemy.
 

Udział wzięli: andrzos, Krzysiek 

Zobacz wszystkie fotki z wycieczki 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »