Menu główne
Start
FORUM
Rowerowe
Zawody rowerowe
Rajdy rodzinne
Wycieczki rowerowe
Szlaki rowerowe
Opisy miejscowości
Warto zobaczyć
Kalendarz imprez
Budowa roweru
BikerTrzebinia.pl
Blog BikerTrzebinia
Wasze wycieczki
Kontakt/Redakcja
Skład
Polecamy
KTK Chrzanów
Foxiu
Bannerki
Pozostałe
Pojęcia
Biorytmy
Szukaj
Linki
Nagłówki RSS
Trzebinia
Trzebinia – miasto w woj. małopolskim, w powiecie chrzanowskim, siedziba gminy miejskiej Trzebinia. W latach 1975-1998 miasto administracyjnie należało do woj. katowickiego. Należy do Jaworznicko-Chrzanowskiego Okręgu Przemysłowego.

Obszar miasta i gminy Trzebinia położony jest na pograniczu Wyżyny Olkuskiej, Pagórów Jaworznickich i Rowu Krzeszowickiego, w zachodniej części województwa małopolskiego, w powiecie chrzanowskim. Geograficznie obszar miasta i gminy jest wyżyną wzniesioną od 270 do 470 m n.p.m. Przez teren miasta przebiega granica ważnych regionów: śląskiego i krakowskiego.
Forum Chrzanów
ubezpieczenie sosnowiec | limuzyny bydgoszcz | przeprowadzki wrocław | biuro podatkowe trzebinia

| Joomla | Forum rowerowe | Mundial | Instalacja gazowa | Trzebinia | Przeprowadzki Wrocław | Mundial 2010


Rajd rodzinny 6 maja - trochę szczegółów
Autor: keny   
25.04.2006.

rajd mamota z zeszłego rokuPostaram się opisać trochę szczegółów dotyczących tego rajdu rodzinnego: dla kogo on jest, trudność trasy, długość, klimat itp

Postanowiłem napisać ten artykuł ponieważ sporo osób zgłasza się do nas po tego typu informacje drogą mailową. 

Po rajdzie zapraszamy na obszerną relację a także sporą dawkę fotek. Zapraszamy także do udziału w ankiecie a także dyskusji na forum w temacie o rajdzie

Regulamin i mapa trasy w poprzednim artykule

 

Faktyczna długość trasy to około 50 kilometrów. Cały czas poruszamy się rowerowym szlakiem międzynarodowym Greenways (Kraków-Wiedeń). Początek trasy prowadzi przez pola i łąki przykrakowskie - niestety ten odcinek jest dosyć ciężki do przejechania jeśli dysponuje się rowerem o cieńkich oponach i nie posiadającym amortyzatora. Jednak jadąc spokojnym tempem jest bez problemu do pokonania. Dalej po chwilowej podróży asfaltem wjeżdżamy w lasy Puszczy Dulowskiej. Trasa cały czas wiedzie po prostej, zdarzają się jednak bardzo nieliczne, krótkie podjazdy. 

Rajd jest polecany wszystkim, nie tylko dla młodzieży. Z powodu na rekreacyjne tempo i planowany czas przyjazdu 3-4 godziny (da się zrobić w 1,5h) każdy jest w stanie dojechać do mety.

W tamtym roku jadąc w pełnej dzieci i starszych ludzi słyszeliśmy sporo głosów niezadowolenia (dzieci na zjazdach się gubią, młodzież mija, starsi pyskują). Do tego za Kryspinowem przewodnicy z PTTK się pogubili co spowodowało oderwanie się sporej grupy (w tym i 5 osób od nas). Od tego momentu tempo jazdy było na poziomie 30km/h. Reszta też raczej była zadowolona bo nikt ich nie wyprzedzał. Dlatego osobiście proponowałbym od razu puszczenie grupy która i tak będzie jechać z większym tempem na przód, niezależnie od przewodników z PTTK, zwłaszcza że wszyscy znają trasę. Bo choć PTTK nie zezwoli i tak ucieczka się zorganizuje ;)

Na miejscu w tamtym roku na każdego czekał bezpłatny strzeżony parking rowerowy, ciepły posiłek, napoje. Na nagrodę i tak nie macie szans więc nie będę wspominał ;)

Fotki z trasy którą będzie przebiegał rajd dostępne są poniżej, co prawda są złej jakości, ale oddają wygląd trasy:

Wyjazd z Krakowa wałem nad jakąś rzeką, Dojazd przez pola do Kryspinowa, Trasa lasami w Puszczy Dulowskiej, druga fotka z Puszczy

Do tego dorzucę jeszczę relację której jestem autorem z Rajdu z poprzedniego roku:

Uroki Małopolski podziwiane z rowera
29 kwietnia 2005 roku odbył się Drugi Rekreacyjny Rajd Rowerowy na trasie Kraków - Trzebinia. Impreza była promowana i organizowana m.in. przez Urząd Miasta w Trzebini i Krakowie, Uczniowski Klub Sportowy "Gala" z Trzebini oraz wiele innych organizacji publicznych.

Nad bezpieczeństwem rajdu czuwała policja z okręgu krakowskiego oraz chrzanowskiego. Uczestnikom z Trzebini i okolic organizatorzy zapewnili dojazd dwoma autobusami i busem przeznaczonym do przewozu rowerów. Na starcie przygrywała Miejska Orkiestra Dęta a panie z Koła Gospodyń Wiejskich częstowały swoimi wypiekami. Każdy uczestnik rajdu dostał numer startowy a także mapę, która zawierała plany trasy.

O godzinie 11:15 stu dziesięciu rowerzystów wyruszyło z ulicy Mydlnickiej w Krakowie i średnim tempem podążało przez łąki i pola opuszczając tereny Krakowa. Po około 10 kilometrach od "peletonu" odłączyła się spora grupka uczestników, jednak przed Kryspinowem solidarnie poczekali na resztę. Powodem była niestety nie znajomość trasy, wszyscy woleli się upewnić czy aby na pewno dobrze jadą. Przy zalewie Kryspinowskim ta sama grupa, około dwudziestu kolarzy zainicjowała "ucieczkę" i zielonym szlakiem - tak zwanym Greenway'em pomknęła w stronę mety.

Od tego momentu rekreacyjny rajd przybrał bardziej formę wyścigu, co dawało dużo większą satysfakcję wielu uczestnikom. Jadąca do tej pory w skupieniu grupa porozrywała się na małe grupki co dawało także lepsze możliwości podziwiania trasy a także bezpieczeństwa wynikającego z większego "luzu" pomiędzy rowerami. Na trasie nie obyło się bez małych przygód, jedna z młodszych cyklistek uległa niegroźnemu wypadkowi, poza tym poszło kilka dętek - czego można było się spodziewać, a nawet pewien siedemnastolatek musiał skorzystać z pomocy skuwacza do łańcucha. Na szczęście bardziej doświadczeni rowerzyści zabrali zestaw najbardziej przydatnych narzędzi - na wszelki wypadek. Przydatny także podczas jazdy był bidon z którego w każdej chwili można było zwilżyć zaschnięte usta.

Trasa miała długość około 50 kilometrów, jednak co po niektórzy trochę nadrabiali błądząc po Puszczy Dulowskiej, lub zupełnie przypadkowo objeżdżając zamek w Tenczynku po złej stronie. Jednak wszyscy bezpiecznie i szczęśliwie dotarli na miejsce. Pierwsi uczestnicy pojawili się na mecie - Zespole Pałacowo-Parkowym w Młoszowej już po około dwóch godzinach, ostatnim przejazd ten zajął dwukrotnie więcej czasu, jednak tego dnia kolejność nie miała znaczenia. Wszyscy czuli się wygranymi.

Na każdego czekała grochówka a także upragnione - szczególnie przez niektórych - napoje. Czas umilały przygotowane przez okoliczne zespoły młodzieżowe pokazy tańca, a także występy wokalne najmłodszych dziewczynek. Nad bezpieczeństwem rowerów czuwali harcerze z Trzebini. Na końcu imprezy rozlosowane zostały dwa rowery ufundowane przez honorowych patronów rajdu a także nagrody dla najmłodszych i najstarszych uczestników.

Wszyscy byli zadowoleni, humory dopisywały, nie było widać oznak zmęczenia.
Pogoda także stanęła na wysokości zadania, świeciło słońce, wiał lekki wiaterek nie przeszkadzający w jeździe. Po oficjalnym zakończeniu mieszkańcy Krakowa zostali odwiezieni autobusami do swojego rodzinnego miasta a pozostali rozjechali się do domów zapowiadając obowiązkową obecność w następnym roku.

 

Mam nadzieję, że rozwiałem wszelkie wątpliwości i zachęciłem do udziału. 

W końcu po coś się jest na dwóch pierwszych pozycjach w google na zapytanie: rajd kraków trzebinia (oraz na sporo innych dotyczących rajdu).. Swoją drogą to się zastanawiam dlaczego nikt się nie zgłosił abyśmy oficjalnie promowali ten rajd jako patroni medialni.. Bo u oficjalnych patronów medialnych jakoś dziwnym trafem nie napotkałem większej promocji

PS. Bikerów od nas ze składu poznacie po naszych firmowych czarnych t-shirtach z nadrukami BikerTrzebinia.pl ;)

Do zobaczenia na starcie 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »