Wasze wycieczki
|
Autor: andrzos
|
|
28.07.2006. |
|
Po dwóch dniach od wycieczki do Żywca Krzysiek dał się namówić na mały trening (50km.).
Wjeżdżamy do puszczy i po około 100 metrach słyszę za sobą:" a niech to .... strzeli", od razu wiedziałem co się stało, to już rutyna-Krzysiek znów złapał kapcia.
Bąki, słysząc jego przekleństwa na producenta dętek, którego to inne gumki są chyba lepszej jakości, zlitowały się i dały nam spokój.
Przy tylu złapanych kapciach nabrał wprawy i bardzo szybko wymienił dętkę.
Ruszamy dalej w stronę Tenczynka a potem krakowską drogą do leśniczówki w Kopcach.
Krzysiek przez cały czas nerwowo spoglądał na opony, co chwile wydawało mu się, że znów guma.
Tam odbijamy na Nawojową Górę, kamieniołom w Młynce i wracamy.
Do końca wycieczki na szczęści nic mu się już nie przydarzyło. Nie żebym był złośliwy, ale wydaje mi się, iż po zakończeniu sezonu zrobimy ściepe i za największą ilość wymienionych dętek kupimy Krzyśkowi coś na pocieszenie. :-)
Fotki do arta
|
|
|
Autor: andrzos
|
|
27.07.2006. |
Tak jak zaplanowaliśmy, tak też się stało. 23 lipiec, Krzysiek na długo zapamięta tą datę.
Tradycyjnie około 8 rano zbiórka po czym wyruszyliśmy do Żywca.
Poranny chłodny wiaterek sprawiał, iż pomimo wzrastającej temperatury jazda była przyjemna.
Tuż za Libiążem spowodowałem groźnie wyglądający wypadek, na szczęście Krzyśka zamortyzował mój plecak i po chwili śmiechu ruszyliśmy dalej.
Po około trzech godzinach dojechaliśmy do Międzybrodzia Żywieckiego gdzie spotkaliśmy Wojtka (pozdrawiamy), zamieniwszy kilka zdań udaliśmy się ochłodzić w/w jeziorze.
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Autor: Krzysiek
|
|
21.07.2006. |
Zgodnie z planem w dniu 16 lipca, nieświadom czekającej na mnie katorgi i przeceniając swoje siły dałem się namówić rzeźnikowi czyli Andrzosowi na wycieczkę do Goczałkowic Zdroju.
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Autor: andrzos
|
|
10.07.2006. |
Zaplanowawszy wyprawe do zamku Ogrodzieniec dnia 9 lipca roku pańskiego 2006 ja ów dzielny rycerz (czyt. rowerzysta) wraz z swoim Giermkiem (czyt. początkujący rowerzysta), udaliśmy sie szlakiem naszych dzielnych przodków do owego grodu. Opuściwszy Trzebinie udaliśmy się przez okoliczne sioła to srebrnego grodu zwanym Olkuszem gdzie tradycyje wyrobu wszelakich ozdób z cennego kruszca srebra mają wielowiekową tradycyję.
|
|
Czytaj całość
|
| |
|
|
Autor: Wojtek
|
|
06.05.2006. |
Napiszę relacje bo faktycznie rajd rekreacyjny był bardzo ciekawy a i zmęczyć kto chciał to się dało. Na miejsce wyścigu pojechaliśmy rowerami, bo co to za sztuka zrobić 40km samego rajdu a tak to kilometraż z całego dnia podszedł pod stówkę km .Jadąc na miejsce spotkania w okolice Chechła przed 8.00 widziałem ustawiających się rowerzystów oczekujących autobusów których podobno przyjechały aż 4 (!). My na łatwiznę nie poszliśmy i udaliśmy się do Krakowa przez Puszczę Dulowską i trasami w dużym stopniu pokrywającymi się z wytyczoną trasą rajdu . Spokojnym ale żwawym tempem (średnia wyszła coś koło 26 ale po prostej jak stół puszczy to nic wielkiego )byliśmy na Błoniach ok. godziny 10 . Na starcie spotkaliśmy wielu entuzjastów kolarstwa w tym wielu naszych znajomych. Po zapisaniu się o odebraniu numerów startowych i materiałów promocyjnych czekaliśmy na start który był przewidziany po godz 11 . Po wyruszeniu z początku żółwim tempem jechaliśmy w okolicy wałów gdzie doszło do niegroźnej kraksy któregoś z nierozważnych fanów fotografii i osoby która za nim jechała.
|
|
Czytaj całość
|
| |
| |
|
|
Autor: andrzos
|
|
25.04.2006. |
|
Witam wszystkich, pozwole sobie na opisanie mojej ulubionej trasy rowerowej o długosci 76 km, start w puszczy dulowskiej(Młoszowa)-Tenczynek, nastepnie krakowską drogą do leśniczówki Kopce- Baczyn-Dolina mnikowka(polecam)-Cholerzyn-Kryspinów-Balice-Aleksandrowice-Chrosna(w prawo mozna odwiedzić mało znaną lecz nie pozbawiną uroku Dolinę brzoskwini)-Chrosna-Kopce i powrót jak na wstepie.Zrobiłem kilka fotek telefonem nie są zbyt dobre, następnym razem będę pstrykał tradycyjnym aparatem tj. sam ustawiam przysłone, głębie ostrości, szybkość migawki.Takie fotki są dla mnie wartościowsze w końcu jetem wychowankiem Pana Karola MROZIEWSKIEGO którego serdecznie pozdrawiam a wszystkim życze pogody i wspaniałych wspomnień z wycieczek(moze nasze miasto to dziura"Trzebinia" ale naprawde jest gdzie jechać na rowerze.Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia na rajdzie 6 lub 12 maja. Zapraszam do galery :-) |
|
|
Autor: Annihilator
|
|
22.04.2006. |
Witam szanownych czytelników tego serwisu. Chciałbym przy okazji tego NEWSa, którego piszę, z powodu dzisiejszej wycieczki, poskarżyć się na szefostwo BikerTrzebinia. Tak naprawdę ja bym nic nie pisał, bo dzisiaj padam już z sił, jestem wypompowany na maksa, dziś muszę napisać za karę tego NEWSa. Rozumiecie, za karę! A było to tak - zmówiliśmy się dzisiaj na jakąś wycieczkę, udało przy okazji mi się wkręcić w ekipę mojego kuzyna, który kupił sobie rower niedawno. Pojechaliśmy obadać nowy szlak w Chrzanowie. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że mój kuzyn jednak ma formę i dotrzymywał kroku (znaczy - koła) szanownemu szefostwu. Ja na swojej biednej porzyczonej damce robię to co zwyklę - straty czasowe. No ale zrozumcie - damskich rowerów nie można tak katować na zjazdach, kiedy oni się nauczą szacunku dla kobiet?! No wracając do tematu - wycieczka jak wycieczka, oni z przodu, ja z tyłu. |
|
Czytaj całość
|
|
|
Redaktor: Łukasz
|
|
15.04.2006. |
|
No i wróciłem z trasy: Balin, Jaworzno-Jeziorki, Ciężkowice, Pieczyska, Sosina, Bukowno, Czyżówka, Elektrownia Siersza, Gaj, Siersza, Trzebinia-Górka, Balaton, Zalew Chechło. Muszę powiedzieć że odwiedzony kamieniołom na Pieczyskach to fajna sprawa, no a cała trasa spoczko, poza wiatrem który cały czas wiał od czoła. Zdziwiło mnie jednak to, że jeszcze żadnych rowerzystów na odcinku Sosina-Bukowno nie widać! No dziwne pogoda ładna, może to przez Wielką Sobote. UWAGA!!! Nie polecam przeprawy z Jeziorek do Ciężkowic przez las koło Łowiska. Ścieżka wygląda fatalnie. Duże błoto, powalone drzewa, których nie jest prosto ominąć ze względu na dużą ilość gałęzi i rozlewiska wody. Można uszkodzić sprzęt na korzeniach i gałęziach, a przy okazji nieźle się poobijać. Na uwage zasługuje stan drogi na odcinku za Bukownem do Czyżówki. Na całej szerokości drogi są liczne dziury różnych wielkości, a do tego leżące odłamki popękanego asfaltu. Acha... Ośrodek Kozi Brud jeszcze nieczynny. |
|
|
|